• Raport tygodniowy - 16 sierpnia 2016

    Nowe dźwięki, naprawa oświetlenia, zmiany w ekonomii lootu

    Czytaj Dalej »
  • Raport tygodniowy - 2 sierpnia 2016

    Kolejki do serwerów, nowe dźwięki oraz aktualizacje do dynamicznego lootu

    Czytaj Dalej »
  • Plaże Czarnorusi, sobota 16:00

    Zapraszamy!

    Czytaj Dalej »

SERWER #1 - ZAMKNIĘTY

Survivor Adios
Aktualności
30.03.2014
- Widget

Kim jest twórca DayZ Dean Hall? cz.1

Wpis ten jest tłumaczeniem artykułu (Roberta Purchese z Eurogamera) znajdującego się pod tym linkiem.

"Umierałem z głodu i zaczynałem być naprawdę zdesperowany."

"Jeden z chłopaków ode mnie miał paczkę zupki chińskiej, której opakowanie się przebiło podczas podróży, a jak jesteś w dżungli wszystko moknie. Ponad tydzień paczka była przemoczona więc zjełczała. Wtedy powiedział: Myślałem, żeby ją zjeść ale spróbowałem trochę i nie dałem rady. Może sam chcesz spróbować?"

"Mdliło mnie na samą myśl o tym."

Ale to zrobił. Dean Hall ją zjadł. Ugotował tygodniową zgniłą zupkę z połową zupy w proszku i na siłę zjadł połowę. Dwie ryby które później złowił nie miał nawet siły ugotować. Zepsułyby się w ciągu trzech dni przez wilgoć i ciepło, dlatego zjadł je na surowo.

"Miałem wisielczy nastrój". Powiedział mi, że było coraz gorzej.

"Miałem silne zaparcie, kiedy wróciłem dali mi środki przeczyszczające, a wszystkie wnętrzności praktycznie przestały pracować. Paznokcie stały się żółte, zaczęły wypadać mi włosy, straciłem 20kg. Wyglądałem jak jeniec wojenny, a po podaniu środków czułem się wewnętrznie rozdarty."

Uratowała go operacja, jednakże nadal cierpiał z powodu obrażeń.

"To doświadczenie fundamentalnie mnie zmieniło."

Przetrwanie było w nim zakorzeniane przez miesiące szkolenia w singapurskiej armii. Przetrwał 2 tygodnie na 2-dniowej racji żywieniowej, był w pierwszych 10% rekrutów. Zamierzał odbyć trening na skoczka, trening komandosa. Ale kiedy został wysłany do Brunei nie sądził jak bardzo będzie głodny kiedy zacznie się przetrwanie, dlatego zużył racje szybciej niż powinien. Jedynym powodem dlaczego nie ukradł jedzenia kolegom było to, że po prostu nie miał na to siły.

"Doświadczenie emocjonalne przez które przeszedłem, pomimo że to było tylko ćwiczenia, były zniewalające. Dylematy z którymi się zmierzyłem, myśli które przeszły przez moją głowę...". To właśnie tam, w dżungli Brunei survival stał się fascynając Halla.

Rocket w wywiadziePomysł stworzenia gier przyszedł o wiele wcześniej, w małym miasteczku Oamaru w Nowej Zelandii, gdzie dorastał. Komputery były rzadkie i drogie w latach 80-tych, w których granie oznaczało bawienie się zabawkami, nad którym spędzał więcej czasu niż jego przyjaciele. Te bardzo dopracowane światy które wyczarował były świetnym narzędziem do nańczenia. "Myślę, że moje zainteresowania i marzenia pochodzą z gier."

Pierwszy kontakt z komputerem, Commodore C64 kuzyna, zapisał się w historii rodziny. Hall zachorował ponieważ gapił się bez przerwy 10 godzin na ekran. "Dosłownie wymiotowałem wszędzie i musiałem położyć się spać". Winą z pewnością była częstotliwość odświeżania ekranu.

Pierwszy komputer w jego rodzinie to Amiga 500. Hall nauczył się go "wszerz i wzdłuż", przyprawiając ojca o ból głowy, kiedy bardzo droga maszyna została rozebrana na drobne części na podłodze. Kiedy Hall "załapał" komendy PEEK i POKE w języku programowania BASIC, zaświeciła mu się żaróweczka. "Był to moment w którym zrozumiałem, że komputery są metodą na realizowanie moich marzeń."

Jako nastolatek wplątał się w projekt gry, nad którym spędził 3 lata. Jego majstersztykiem była gra o okręcie podwodnym w stylu RPG. "Byłeś okrętem podwodnym, miałeś małych ludzików na pokładzie, byłeś zabójcą, który pływa dookoła spotykając różne przeszkody. W czasie podróży rozwijałeś swoją łódź."

"Była w stylu Faster Than Light, ale o wiele gorsza."

Niestety świat nie miał okazji zobaczyć jego tworu, ponieważ 3 tygodnie po skompilowaniu, twardy dysk uległ awarii. Nie wszystko zostało stracone, jego rodzice nadal są w posiadaniu tego dysku, być może Hall spróbuje odzyskać jego zawartość w któryś deszczowy dzień. Nadal lubi tamtą grę, włożył sporo pracy w jej grafikę.

Tworzenie gier grało drugie skrzypce w chłopięcym śnie o byciu astronautą, albo drugim ulubionym-pilocie. "Oglądałem za dużo Top Gun", powiedział szczerząc się. Jego marzenie sprawiło że podszedł do sił powietrznych, gdzie odkrył że on i samoloty nie współgrają. Zaprowadziło go to uniwersytetu, opłaconego przez siły powietrzne, lecz układ on i książki również nie pasował.

"Nie mogłem uwierzyć jak to się stało, ale wszystkie książki wydawały mi się bardzo nudne". Zamiast napisać książkową wersję uznanej teorii o sztucznej inteligencji, zdecydował stworzyć swoją, co nie spotkało się z uznaniem. "Musiał ją poprawić ponieważ profesor był tak zły, że zagroził wyrzuceniem z uczelni."

"Byłem bardzo znudzony, chciałem żeby wszystko działo się szybciej. Należałem do pokolenia Y, wiecie, chciałem być generałem, a wyglądało na to, że zajmie to 30 lat! 30 lat brzmiało jak wieczność."

Opuścił siły powietrzne przed czasem, a znalezienie pracy było trudne ponieważ pracodawcy chcieli wiedzieć dlaczego. W taki oto sposób skończył jako budowniczy wiezień w Nowej Zelandii w firmie projektowej. Tam też skończył jako "kompletna porażka" przy projekcie Sił Obrony. Jednakże cały czas się uczył, był coraz bliżej, metr po metrze bliżej do DayZ.

 

C.D.N.

Kliknij tutaj aby skomentować na forum